Nasza siłownia

Ostatnio dość często pojawiają się u nas wpisy o treningu siłowym, dlatego chcemy opisać siłownię, w której ćwiczymy. Być może po przeczytaniu ostatniego wpisu Pat odnośnie dźwigania ciężarów, wiele z Was drogie Panie zdecyduje się na chwycenie hantli w dłoń;). Zaznaczę, że to nie jest wpis reklamowy, jest to nasza opinia. Nikt nam za to nie płaci (niestety :p).

Dopóki nie pojawiło się Calypso w Gdyni na Witominie, bywaliśmy na różnych siłowniach. Ta osiedlowa była ok, ale mała i norowata. Ta u Tygrysa, w tym dużym centrum handlowym niby ok, ale brak okien i towarzystwo jakoś nie specjalnie zachęcało nas do wyboru tego miejsca. Potem była zmiana sieciówki. W jednej i drugiej było dość mało odpowiadającego nam sprzętu. W Riv nawet były pochowane większe hantle bo jak stwierdził jeden z pracowników “nie chcemy tu ściągać nieodpowiedniego towarzystwa”. Dacie wiarę? Teraz już tak nie jest. Kilka lat wcześniej w miejscu Calypso była inna siłownia, której byłem pracownikiem. Pracowałem jako trener i recepcjonista (dziwne połączenie, ale oszczędność klubu duża). Od tego też chciałbym zacząć, dwa lata przesiedziałem za biurkiem, bądź pełniąc dyżury trenerskie i prowadząc zajęcia. W calypso nie ma czegoś takiego, trener to trener, recepcjonistka to recepcjonistka. Szukając pomocy trenera nie szukasz go za biurkiem bo od otwarcia klubu do zamknięcia jest na sali. Na recepcji są dwie osoby dzięki czemu nie ma kolejek i zawsze jest ktoś do obsługi. Rano gdy przychodzimy jest Pani, sprzątająca, później też się pojawia więc jest czysto. Pomyśleć, że w poprzedniej siłowni te 3 osoby zastępowała jedna. Czekasz na kluczyk bo trener/recepcjonista/obsługa techniczna musi akurat powkładać papier toaletowy, trochę żenada… Więc jeżeli chodzi o obsługę nie mamy zastrzeżeń, wszyscy są mili, uprzejmi i uśmiechnięci. Zawsze usłyszę “cześć” na przywitanie i pożegnanie ;). Trenerzy nie są nachalni ale jak trzeba to podpowiedzą i pomogą.

W cenie karnetu można się zważyć i zrobić analizę składu ciała, na takim urządzeniu jakim waży się Pat u dietetyczki. Trenerzy zawsze tłumaczą wyniki więc nie czeka Was godzinna analiza w domu z wujkiem google. To moim zdaniem jest duży plus, można na bieżąco sprawdzać swoje postępy. Poprzednia siłownia też miała taką możliwość, ale trzeba było się umawiać na godzinę i czekać na odpowiednią osobę. Tu przychodzisz i zrobisz to od ręki bo trener jest zawsze na miejscu.

Co do sprzętu i zajęć. Na zajęcia nie chodzimy więc nie będę się wypowiadał. Jest jeden minus zajęć crossowych. Odbywają się w strefie cross, która znajduje się w przejściu między maszynami, a wolnymi ciężarami. Nie jest to jakiś wielki kłopot i z czasem można się przyzwyczaić, jednakże nie może być za słodko. My z Pat organizujemy sobie trening albo w godzinach gdy nie ma tych zajęć albo robimy te partie, które da się zrobić poza bramą crossową. Jeżeli chodzi o sprzęt, ilość i jakość nie budzi moich zastrzeżeń. Nawet w poniedziałki późnym popołudniem, gdy wszyscy wpadają na “klatę i biceps” plus zajęcia cross, jest gdzie się podziać. Czekamy tylko wtedy, gdy ja się faktycznie uprę na jakieś konkretne ćwiczenie, a jest sprzęt zajęty ;). Jest dużo maszyn dla laików, dużo maszyn do cardio, fajnie ustawionych wzdłuż rozciągających się przez całą siłownie okien. Minus okien to brak rolet, a około 6:45 słońce daje na twarz podczas ćwiczeń na orbitreku ;););), ale to tylko minus z samego rana. Jest duża dobrze wyposażona strefa cross, kettle, worki bułgarskie, piłki. Jakiego treningu byście nie chcieli zrobić to z powodzeniem w Calypso znajdziecie odpowiedni sprzęt.

Dodatkowym plusem, co Pat ciągle podkreśla, jest ciepła woda pod prysznicem 💦. Może Wam się to wydawać oczywiste, ale w poprzedniej sieci, która była na tym miejscu tej wody ciągle brakowało i było ☃️🥶.

Myślę, że Calypso jest klubem godnym polecenia. Jeżeli się zastanawiacie nad wyborem to my gorąco polecamy, oprócz fajnej siłowni na poziomie możecie też spotkać tam nas ;). Myślę, że ten ostatni argument Was przekona ;).

Pat ciągle się zastanawia skąd nazwa Calypso bo jej się to kojarzy lodami z dzieciństwa 😉

Mich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *