Treningi do WA Gdynia 2020

Od początku roku mieliśmy przyjemność brania udziału w oficjalnych treningach do mistrzostw świata w półmaratonie. Trening zorganizowany przez eobuwie.pl i Asics, prowadzony był równocześnie w różnych miastach Polski, my oczywiście trenowaliśmy w Gdyni 🙂 .

Treningi prowadzili jedni z czołowych polskich biegaczy tj. Piotr Suchenia (IG @runpassion), Iwona Suchenia (IG @iwona_suchenia_trainer_running) i Marcin Richert. Sprawdźcie ich sukcesy :). Niezłe biegowe świry 😉. Treningi odbywały się co niedzielę o godzinie 9:00, osób było dużo więc trenerzy dokonali podziału na trzy grupy: zaawansowaną (biegali z prędkością światła), średnio-zaawansowaną i ładniejszą :). Na pierwszych treningach biegałem razem z ładniejszą, chciałem uczestniczyć w tym z Pat, z drugiej strony wydawało mi się, że nie jestem dość dobry, aby iść do grupy średnio-zaawansowanej. Jednak zaryzykowałem i ruszyłem wraz z Marcinem, który ją prowadził. Nie było tak źle jak myślałem, właściwie to było dobrze, a nawet bardzo dobrze.

8 treningów, bo dokładnie na tylu byliśmy. Czy coś nam dały? Czy czegoś się nauczyliśmy? Zacznijmy od rzeczy podstawowej wśród osób trenujących, nie tylko biegaczy. Rozgrzewka. Potrafić się rozgrzać – potrafimy, jednak oprócz startów rzadko co przykładaliśmy do tego uwagę. I tak właśnie dzięki treningom odkryłem, ile daje dobrze zrobiona rozgrzewka. Szczególnie szybkie przebieżki w ramach rozgrzewki mnie przekonały. Po kilku takich strzałach podczas treningu właściwego czułem się bardziej “sprężysty?”. W każdym bądź razie rozgrzewam się teraz porządnie przed każdym treningiem, chyba, że jest to klasyczna piątka po lesie w lekkim truchciku z psami. Oprócz rozgrzewki, która jest już częścią treningu, nauczyłem się dzielić swój trening, rozgrzewka, część właściwa, schłodzenie. Wcześniej część właściwa zaczynała się za drzwiami domu i tam też kończyła. Zauważyłem, że biegnąc 2-3 km rozgrzewające jestem nadal w stanie zrobić trening właściwy, dodatkowo późniejsze schłodzenie 2-3 km przychodziło równie łatwo. Co za tym idzie, zwiększamy dystans, czy czas pracy naszego organizmu z samymi korzyściami. Jesteśmy rozgrzani, więc mniej podatni na kontuzje i bardziej przygotowani do treningu, później “uspokojeni”, nie wpadamy do domu z jęzorem na wierzchu, i dodatkowo mamy parę kilometrów więcej. Więc teraz, również dzielę trening na części. Dużo czytałem o treningach biegowych, i tyle o ile podbiegi, czy interwały zdarzało mi się robić, tak całej reszty ciekawych rozwiązań nie. Tu cieszę się, że trenerzy pokazali różne metody treningowe. Aktywny cross czy bieganie w naprzemiennym tempie różnych dystansów. Szczerze mówiąc teraz, po tych ośmiu tygodniach widzę jak wielki progres poczyniłem. Kiedyś schudłem parę kg i zacząłem szybciej biegać, utracie wagi przypisałem swój sukces. W tym utkwiłem, zejdę z 90kg będę biegał szybciej, a tu taka niespodzianka. Pogrzebałem, trochę w zeszłorocznych biegach i najlepsze tempo na dystansie 10km to 5:11, teraz 4:45. Jestem w szoku. Na ostatnim treningu do WA Gdynia na dystansie 15 km średnia wyszła mi 4:59, na 11 km utrzymałem 4:47. Naprawdę nie spodziewałem się takiej zmiany.

Jako ciekawostkę dodam tylko, że dzięki organizatorom mieliśmy możliwość zrobienia fajnych badań w sklepie e-obuwie, badaliśmy technikę biegu w zwolnionym tempie, ruch stopy i dobieraliśmy odpowiednie obuwie, oczywiście marki Asics 🙂 Jeden model buta bardzo mi podpasował, był wygodny, miał fajną amortyzację i przy tym nie tracił energii. Wszystko było w nim super jeżeli chodzi o komfort biegu, ale…. był tak brzydki, że nie.. Gwiazdy mojego formatu nie mogą się w takim pokazywać 😛 (hahaha). Następnego dnia była możliwość testu obuwia, na treningu, świetna opcja! But mnie jeszcze bardziej przekonał, jednak koloru nie zmienił :).

Z tego miejsca chciałbym podziękować trenerom i organizatorom za to, że jestem teraz bardziej świadomym biegaczem i że przyczynili się do mojego sukcesu. Cieszę się, że mogłem w tym uczestniczyć i żałuję, że w związku z panującą pandemią treningi zostały zakończone. Mam cichą nadzieję, że przed październikowym startem jednak jeszcze wrócą, najlepiej w takim samym składzie.

Mich